Dysocjacja to stan, w którym człowiek jest częściowo „odłączony” od siebie, emocji, ciała, otoczenia albo wspomnień. Może wyglądać bardzo różnie: od krótkiego „odpłynięcia” po silne poczucie nierealności świata lub utratę kontaktu z tym, co się dzieje.
Typowe zachowania osoby w dysocjacji:
Może sprawiać wrażenie nieobecnej. Patrzy w jeden punkt, wolno reaguje, jakby „zawiesza się” w rozmowie. Czasem odpowiada automatycznie, krótkimi zdaniami albo wcale.
Może mieć pusty, zamrożony wyraz twarzy. Ciało bywa spięte albo przeciwnie — wiotkie, bez energii. Ruchy mogą być mechaniczne, powolne, jakby osoba działała „na autopilocie”.
Może mówić, że świat wydaje się nierealny. Na przykład: „wszystko jest jak za szybą”, „jak we śnie”, „jak film”, „nie czuję, że to się naprawdę dzieje”. To nazywa się derealizacją.
Może czuć się obco wobec samej siebie. Może powiedzieć: „to nie moje ciało”, „patrzę na siebie z boku”, „nie czuję siebie”, „jakbym nie była/był sobą”. To depersonalizacja.
Może mieć trudność z pamięcią. Nie pamięta fragmentów rozmowy, drogi, wydarzenia albo tego, co sama powiedziała. Czasem wygląda to jak luka: „nie wiem, co się działo przez ostatnie 20 minut”.
Może odcinać emocje. Osoba opowiada o czymś bardzo trudnym bez emocji, monotonnie, jakby mówiła o kimś innym. Albo przeciwnie — emocje nagle znikają po silnym stresie.
Może mieć zmienione odczuwanie ciała. Drętwienie, mrowienie, zimno, brak czucia części ciała, poczucie ciężkości, oddalenia od ciała, problemy z koordynacją.
Może być zdezorientowana. Nie wie, która jest godzina, gdzie jest, co miała zrobić, o czym była rozmowa. Może potrzebować prostych, spokojnych komunikatów.
Może unikać kontaktu wzrokowego albo kontaktu w ogóle. Nie dlatego, że ignoruje — raczej dlatego, że układ nerwowy „odcina” kontakt, bo jest przeciążony.
Może funkcjonować pozornie normalnie. To ważne: ktoś w dysocjacji może chodzić do pracy, rozmawiać, prowadzić auto, robić zakupy, ale wewnętrznie czuć się odklejony, pusty, nierealny albo niepamiętający części działań.
Najczęstsze objawy dysocjacji to: poczucie nierealności, odłączenie od ciała, „mgła” w głowie, luki w pamięci, automatyczne działanie, brak emocji lub nagłe odcięcie emocji, trudność z mówieniem, zawieszenie, spowolnienie, poczucie obserwowania siebie z zewnątrz, zaburzone odczuwanie czasu i ciała.
Dysocjacja często pojawia się przy silnym stresie, traumie, przeciążeniu emocjonalnym, napadach lęku, PTSD, depresji, zaburzeniach dysocjacyjnych, czasem po substancjach psychoaktywnych albo przy problemach neurologicznych. Nie zawsze oznacza „chorobę psychiczną” — bywa mechanizmem obronnym organizmu.
Gdy ktoś jest w dysocjacji, zwykle pomaga spokojny, prosty kontakt: mówić wolno, przypomnieć gdzie jest i że jest bezpiecznie, poprosić o nazwanie kilku rzeczy w otoczeniu, dotknięcie stabilnego przedmiotu, oparcie stóp o podłogę, skupienie się na oddechu bez presji. Nie warto krzyczeć, potrząsać, zawstydzać ani zasypywać pytaniami.
Katarzyna Jutkiewicz